Duporety i gwiazdoły – rozmowa z Bartoszem Muchą
rozmawiał: Kazik Pietruszewski
Z tym zwrotem pierwszy raz spotkałem się na studiach, na wykładach z psychologii (przed ASP studiowałem rok na rzeszowkiej Akademii Pedagogicznej). Utkwił mi on w pamięci i odświeżyłem sobie to zagadnienie podczas pisania części teoretycznej do pracy dyplomowej już na Grafice w Krakowie. (Tak w skrócie pracę stanowił katalog prezentujący moje prace przestrzenne). Cytat jest zaczerpnięty z książki Philip G Zimbardo „Psychologia i Życie” gdzie można zapoznać sie z dość atrakcyjnym, amerykańskim widzeniem człowieka. Jednak pierwszy użył go chyba Freud...
Myślisz, że „funkcjonalność” bywa wrogiem kreatywnego myślenia?
Wydaję mi się, że miarą kreatywnego myślenia jest elastyczność. Przedmiot może być postrzegany w różnych aspektach. Ale tym „przedmiotem” może być też człowiek np. jako mieszkaniec bloku dającego złudzenie poczucia bezpieczeństwa i stabilności, a przecież za cene mieszkania kupujemy chatkę pod miastem z ogródkiem, i nie musimy co miesiąc odprowadzać czynszu. Zafiksowani tego nie widzimy. To jest to usztywnienie myślenia, które mnie interesuje. Dotyczy ono każdego rejonu życia. Dlatego pokazuję przedmioty w różnych sytuacjach, by zwrócić uwagę na ten problem.

Będę dociekliwy – „The poor design” – skąd wzięła się ta nazwa?
Po pierwsze szukałem długo nazwy dla „fikcyjnej” marki. W między czasie powstała tekturowa lampa, którą nazwałem poprostu „biedna lampka”. Potem projektowałem dla niej opakowanie i stwierdziłem, ze nazwa jej dużo lepiej się komponuje w języku angielskim (te fajne dwa „O”). Powstała więc The Poor Lamp. A, że często wykorzystuje dość tanie i pospolite materiały jak guma, filc, płyta OSB to przyjąłem tą nazwę dla całej działalności. Z tym, że pasuje mi ona jeszcze dlatego, że tworzę formy bardzo minimalistyczne. Też, powiedzmy, biedne. Ale jest też i inny powód: ostatnio wykonałem kilka „Duporetów” dla galerii BB i na zarzut o nieprecyzyjnym wykonaniu (niestety sam robie wszystko a mam klika maszyn słynnych firm Toya i Topex ;) odpowiedziałem, że „poor” oznacza w języku angielskim też lichość, złe wykonanie. I to mi się bardzo podoba.


Studiowałeś na grafice, skąd zainteresowanie tworzeniem obiektów przestrzennych?
Nie wiem skąd. Może odwrotnie, poszedłem na złe studia:) ale ja uwielbiam też projektowanie graficzne. Po prostu w projektowaniu obiektów jestem wolny, robię to naprawdę dla siebie. A w projektowaniu graficznym muszę się liczyć z zamawiającym. Poza tym uwielbiam łamigłówki, pamiętam jak mnie zajmowało wymyślanie lampy Sześciopop. Jak podnosić stopniowo górna część jedną ręką! Robiłem takie małe zapadki, gwinty, aż wkońcu doszedłem do tego asymetrycznego scięcia sześcianu.

W tym co robisz (mam na myśli projektowanie 3D) widać szczególny surrealistyczny sposób myślenia. Co cię motywuje, jakie masz inspiracje?
Surrealizm, absurd, dadaizm to wszystko jest mi bliskie, bo są to sposoby opisywania świata przecież kompletnie niezrozumiałego i choć niewiele tłumaczą (lub w ogóle) to przynajmniej nie opisują go kłamliwie. W sztuce lubię trochę właśnie dadaizm choć w moim wypadku to taki dadaizm użytkowy, chyba... w sumie nie jestem wielkim znawcą ruchu dada. Ale napewno Duchamp był ciekawą postacią dla mnie. Z trochę innych beczek to będzie: Malewicz, minimal art, konstruktywizm, Murakami, Hayao Miyazaki (autor m.in. Spirited Way) i oczywiście latający Cyrk Pytonów.





e-mail | www
dystans do siebie to podstawa.....:)
e-mail | www
no
e-mail | www
powoli Mucha wyrasta na gwiazdę :) chyba dorze, potrzebne są w naszym kraju osobowości dizajnowe, a nie tylko szarzy wyrobnicy... acy jak ja!
e-mail | www
a moze emo jestes ciekawszy niz mucha!? bez przesady jaka znowu gwiazda?
e-mail | www
gwiazdoł
e-mail | www
czytam te komentaze i widze jakies frustracje i krytykanctwo wsztystkiego
skoro jestescie tacy dobrzt p pewni siebei to do pracy a nie nazekac
e-mail | www
Jest moją inspiracją.
e-mail | www
Trzymam z Muchą - rośnij w siłę!!!
e-mail | www
suuuuuuuuuper!!!
!!!
e-mail | www
Ze swoją Sroką daleko nie dolecisz, bo za dużo fruwa. Twój komentarz...
e-mail | www
Hehe nawet Napoleon z Kuziem twierdzili że jesteś wypaśny......
a ja tylko moge powiedziec że szkoda że Rzeszów opóściłeś.
Dodaj komentarz...