
powyginany w pagórki i doliny parking
z ukrytą pod spodem galerią sztuki”


generowaną za pomocą mięśni woła”
Okazuje się, że nawet najbardziej niezwykłe projekty R&Sie... mogą przybierać namacalną postać. W japońskim Tokamashi powstał Asphalt Spot, powyginany w pagórki i doliny parking z ukrytą pod spodem galerią sztuki. W szwajcarskim Evolene istnieje cyberorganiczna farma z grzybniowatymi tunelami dla bydła, stodołą i paśnikami dla pszczół, spełnienie snu o digitalizacji wiejskich habitatów. Na ukrytej w tajlandzkiej dżungli posiadłości The Land, będącej własnością znanego artysty Rirkrita Tiravanija, powstał Hybrid Muscle – budynek, zdany na elektryczność generowaną za pomocą mięśni woła. Istnieje też B-MU, muzeum sztuki w Bangkoku, miejski implant budzący obrzydzenie i fascynacje. Jego zewnętrzne ściany za pomocą elektrostatycznego napięcia zbierają kłęby kurzu, które pokrywają budynek szarym „futrem”.
umieszczonego na konarach drzew (Compičgne, 1993) (...)
Roche wspominał o atrakcyjnym zagrożeniu siłami przyrody.”
Ze względu na konceptualne, nieco utopijne podejście do funkcji architektury idee Roche’a zostały wchłonięte i zaadaptowane przez świat sztuki. Współpracuje z nim między innymi Phillippe Parreno, pracują obecnie nad Wire Frame, mostem-kawiarnią na Kanale Burgundzkim, który będzie zanurzać się i wynurzać w zależności od ilości obecnych tam osób. Projekty Roche’a bywają często radykalnymi deklaracjami na temat społecznych i politycznych funkcji architektury. Twierdzi, że „estetyczne ortodoksje stworzone na obrzeżach rozsądku i na śmietniku ideologii stają się obecnie nie tylko niemożliwe do zrealizowania, ale są wręcz przestępstwem, z uwagi na rozbieżności z warunkami społecznymi w jakich powstają”. Dlatego też umieszczone w Soweto (Republika Południowej Afryki) muzeum-grobowiec Hectora Petersona, bojownika o prawa czarnych, stało się miejscem do którego przeniesiono również sporą część miejskich archiwów. Badacze i urzędnicy zmuszeni są teraz odwiedzać odludną i mało bezpieczną część miasta. Z kolei projektowane wspólnie z Pierre Huyghe’m muzeum ziół, przypraw i herbaty Ectoplasm, ma być sterylnym laboratorium, wprost odwołującym się do niezbyt chwalebnej europejskiej przeszłości kolonialnej. Nawet zaproponowany na weneckim biennale architektury projekt Acqua Alta 2.0, propozycja spożywania przefiltrowanej prostymi metodami wody prosto z Grand Canale, niósł ze sobą przeróżne gospodarczo-polityczno konotacje, wskazując zwłaszcza na niedobór wody pitnej w krajach Trzeciego Świata. Roch pisał „Ostatecznie jakość wody, czystość powietrza i widzialne efekty bezpośredniej demokracji zastąpią cynizm urbanistycznych teorii”. Póki to jednak nie nastąpi powstanie jeszcze nie jedna architektoniczna-organiczna hybryda, mutująca na obrzeżach miast, wśród niedostępnych lodowców, lasów i gdzieś daleko na odległych planetach.





e-mail | www
Dobry artykuł o ciekawej i równocześnie bardzo aroganckiej architekturze.
e-mail | www
...nie no ....parking rządzi! :)
e-mail | www
jestem poruszony, ze zburaczani Polacy pozwolaja na tak pomyslna konstrukcje.. moze przez to ze to to granica z Czechami, hm.. piwo i wogole czeski film :))
e-mail | www
Francois Roche jest moja wielką miościa juz od 4 lat. Jego pomysly fascynują swoją oryginalnością, choc nieco drażni wybujałośc filozofii .Polecam jego eseje. dla tych, którzy przez nie przejdą- wielkie piwo.
e-mail | www
w takim razie skrzynke mi stawiasz:Dzazdrosna o Rocha
e-mail | www
ten parking to fajna sprawa, ale nie na nasze realia... jak komuś olej pocieknie to tym na dole będzie kapać na głowę!
Dodaj komentarz...