Kiedy typografowie dostają białej gorączki
Robert Chwałowski
Kiedy Linotyp i Monotyp zastępował ruchome czcionki

W 1867 ukazała się książka „Życie i śmierć Jazona” („The Life and Death of Jason”), napisana przez William Morrisa. Mimo, iż została zaprojektowana i wydrukowana przez Karola Whittinghama (właściciela Chiswick Press), czołowego drukarza książek w tamtych czasach, autor nie był zadowolony z efektów. Ale niewiele się wydarzyło aż do 15 listopada 1888, kiedy to Morris usłyszał wykład drukarza Emery Walkera wygłoszony na Wystawie Sztuk Pięknych i Rzemieślnictwa (Arts & Crafts Exhibition) w Londynie. Walker wywarł na nim tak wielki wpływ, że postanowił zająć się drukarstwem. W roku 1891 roku założył słynne Kelmscott Press.

Celem działalności Kelmscott Press było przywrócenie sztuce drukarskiej artystycznej rangi. A moment ku temu był najwłaściwszy z możliwych. W roku 1886 Otmar Mergenthaler zaprojektował Linotyp, a w 1892 Tolbert Lanston zaprojektował Monotyp. Są to maszyny automatyzujące składanie tekstów przez odlewanie w gorącym metalu potrzebnych elementów składu na bieżąco, linii w przypadku Linotypu, a poszczególnych znaków w przypadku Monotypu.


Mechanizacja druku wpłynęła bardzo niekorzystnie typograficzną jakość tekstów. Linotyp i Monotyp zostały zaprojektowane po to, aby zwiększyć tempo drukowania, a nie po to, aby drukowanie upiększyć.
Morris drogę ku naprawie widział w powrocie do klasyki, wzorem stał się dla niego William Caxton, jeden z pierwszych drukarzy angielskich.





e-mail | www
Panie, co Pan! Te literki są za małe! Niech Pan rozciągnie na całość, bo prosze spojrzeć ile powierzchni się marnuje! no... i jeszcze troche tak jesli by Pan mógł do góry to pociągnąć, wie Pan, tak nieproporconalnie. ;]
tak wyglada projektowanie w polsce. pewnie, mozna sie klucic i tlumaczyc, ale ja po 2 latach ma dosy. chyba przezuce sie na fotografie, albo wyjade ;]
Dodaj komentarz...