dgú – web architekci
rozmawiał: Kazik Pietruszewski
Ostatni projekt, który pokazujecie na www.dgu.cz to drukowana publikacja „information architecture abstracts”. Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej na ten temat, jaki mieliście pomysł?
To jest bardzo prosty projekt, w którym chodzi tylko o zabawę. Mamy pewien proces rozwijania i wizualizowania architektury informacji naszych projektów i ponieważ pozostaje on taki sam poprzez lata, pomyśleliśmy, że byłby interesującym narzędziem do porównań. Powstała broszura, która składa się z jednego projektu na stronę – struktury graficznej na froncie i opisu tekstowego z tyłu. Na okładce widać wszystkie wizualne abstrakty naszych projektów połączone w jedną grafikę.

Pierwszy raz kiedy widziałem wasz projekt, było to dosyć dawno temu podczas biennale w Brnie. To była strona dla Husky. Często bierzecie udział w tego typu wydarzeniach?
Nie bardzo. Nawet nie wiedziałem, że nasza strona była tam prezentowana. Aczkolwiek – obecnie kończymy prawdopodobnie największy dotychczasowy projekt – stronę dla organizatora biennale – Morawskiej Galerii w Brnie. To nie będzie jedynie strona galerii, ale także potencjalnie archiwum wszystkich dotychczas zgłoszonych na biennale projektów i prac (od 1963 roku).
Łatwo rozpoznać wasze projekty. Macie coś, co lubię nazywać dobrym wyczuciem medium. Czy wyznajecie jakąś określoną filozofię, jak chodzi o dizajn?
Staram się znaleźć mocną koncepcję i trzymać się jej. Zrobić projekt tak prosty, aby podstawowowa idea była jasna.
Jak i gdzie poznaliście się i rozpoczęliście dgú?
Ja i Petr spotkaliśmy się w 2000 roku w Samba digital media, firmie internetowej w Pradze.
Jesteście w dwójkę w dgú. Jak dzielicie się zadaniami? Często współpracujecie z projektantami z zewnątrz?
Nie, nie współpracowaliśmy za wiele z innymi projektantami jak do tej pory – mamy szczęście pracować przy tak interesujących projektach, że chcemy robić je sami. Jesteśmy przyzwyczajeni do dyskusji na tematy projektowe a nawet pracy przy tym samym monitorze, jednak ja jestem bardziej skupiony na interaktywnej stronie, podczas gdy Petr projektuje więcej rzeczy do druku.

Jak zaczynacie pracę nad nowymi projektami? Czy mógłbyś opowiedzieć coś na temat waszego sposobu pracy?
Opowiem trochę na temat interaktywnych projektów – przez lata rozwinęliśmy pewien proces i metodologię. Prawdopodobnie trzecią część czasu przeznaczoną na projekt spędzamy przygotowując architekturę informacji, która później używana jest do budowy systemu zarządzania treścią (mamy własne elastyczne narzędzie, które tworzyliśmy przez kilka lat; właśnie zaczęliśmy licencjonować je innym firmom). Myślę, że precyzyjne zrozumienie zawartości merytorycznej jest kluczem do sukcesu całego projektu. Naprawdę lubię pracować z różnorodnością danych jako materiałem projektowym – używać danych do ustawiania wielu aspektów wizualnych. Więcej informacji będzie na ten temat na naszej nowej stronie, którą zamierzamy uruchomić na wiosnę.
Zauważyłem, że dużo czasu poświęcacie nawigacji. Najlepsze przykłady to www.e-a-t.org albo www.sutnar.cz. Czym jest dobra nawigacja?
Widzę nawigację jako jeden z aspektów całego projektowania – razem z kolorem, typografią, hierarchią informacji, itd. Myślę, że dobra nawigacja kieruje cię w sposób zbliżony do natury przedstawianego tematu. Jestem naprawdę zadowolony ze strony e-a-t pod każdym względem; z drugiej strony widzę wiele do poprawienia jak chodzi o Sutnar.
Czy często musicie walczyć o swoje pomysły z komercyjnymi klientami?
Niesamowite, ale nie musimy. Nie rozróżniamy projektów na komercyjne i niekomercyjne – interesujące i nudne. Uważam, że praca którą wykonujesz przyciąga klientów z tą samą wizją – klientów, którzy ostatecznie (mam nadzieję) ufają temu co robisz.
Tutaj w Polsce nie mamy zbyt wielu możliwości kształcenia się w kierunku web dizajnu, w rzeczywistości większość projektantów WWW kształci się sama. Jaka jest sytuacja w Czechach jak o to chodzi?
Zgaduję, że jest bardzo podobnie. Właśnie otwiera się nowe atelier projektowania graficznego i nowych mediów w praskiej AAAD (www.vsup.cz) prowadzone przez Petra Babaka (www.laboratory.cz) – czekam z niecierpliwością, aby zobaczyć, co oni robią.
Masz jakąś wizję przyszłości webu? Jak Flash będzie się dalej rozwijać?
Nie jestem naprawdę przekonany do tego, że Flash przejmie web. Myślę, że rozpiętość różnego typu zawartości stron jest za szeroka dla jednej technologii – fajnie jest mieć wybór i szansę łączenia różnych technologii w zależności od charakteru projektu. Lubię mieć możliwość budowania niewielkich wysoce interaktywnych stron w rodzaju www.e-a-t.org przy użyciu technologii Flash i lubię też myśleć na temat optymalizacji wyszukiwania przy projektach takich jak www.upm.cz.
Na koniec – jakieś ulubione linki, którymi możesz się z nami podzielić? Jakie strony najczęściej odwiedzasz?
Ostatnio nie surfuję za dużo – a właściwie w ogóle. Spróbujcie na www.poly-xelor.com albo www.ovsempozor.cz.
Dzięki za Twój czas.
Dzięki.
![]() |
![]() |
| Brak komentarzy. Bądź pierwszy. |






