2004 10
 
 
 

Promocja dizajnu i upowszechnianie wiedzy na jego temat.
Michał Drożdż

Na pytanie, czym jest dizajn można odpowiadać w różny sposób. Również na łamach rzeczy pojawiały się teksty pogłębiające ten temat. Wszelkie teoretyczne rozważania czy wywody dotyczą zwykle prób zdefiniowania istoty problemu. Spory wokół definicji nie są jednak interesujące dla laików; ba nawet wielu projektantów nie jest zainteresowanych taką wiedzą na temat swojej profesji. Z kolei wyjaśnienie osobie niezwiązanej z projektowaniem zawodowo, co to jest ten dizajn często rodzi spore problemy. Pomińmy pokrętne tłumaczenia i naukowe definicje, a zastanówmy się czy takie pytania z ust dorosłych ludzi w ogóle powinny padać? Czy nie jest tak, że w dzisiejszym świecie wypełnionym po brzegi produktami i informacjami istnienie dizajnu powinno być oczywiste dla wszystkich?

Problem edukowania społeczeństwa w dziedzinie dizajnu nie jest sprawą błahą. Pism i artykułów branżowych raczej nikt spoza środowiska nie czyta; artykuły w magazynach z sensacjami i ciekawostkami wskazują głównie na sławy świata mody i na wyjątkowo ekstrawaganckie przedmioty; opiniotwórcze tygodniki zwykle przemilczają dizajn, lub również skupiają się na najbardziej wyjątkowych jego przykładach. Jest to oczywiście zrozumiale, bo każde pismo musi podać czytelnikowi to, co najciekawsze. W takim razie, jeśli nie popularne media to, kto lub, co powinno przejąć rolę przewodnią w upowszechnianiu wiedzy o wzornictwie. Aktualnie w Polsce najbardziej otwartą formą promocji dizajnu są wystawy i konkursy. Oczywiście ich zasięg jest ograniczony, ale to one właśnie ukazują rozpiętość wpływu projektowania wzorniczego na życie współczesnego człowieka. Promowanie najlepszych projektów to oczywista i skuteczna droga do uświadamiania roli dizajnera w społeczeństwie. Równocześnie tkwi w tym pewna wada. Nadal przeciętny odbiorca tych informacji nie dowiaduje się, wprost, że nie tylko to, co najlepsze i najoryginalniejsze zostało przez kogoś zaprojektowane.

Wyjątkowo ciekawym przykładem uświadamiania powszechności dizajnu w naszym otoczeniu była wystawa, którą widziałem w marcu bieżącego roku w Londynie. W tamtejszym Design Museum wyeksponowano przedmioty, z którymi każdy z nas spotyka się, na co dzień. Sam sposób prezentacji wskazywał na wyjątkowość zgromadzonych obiektów. W ciemnej sali poustawiano skrzynie ze sklejki, których frontowa ścianka była przeszklona. Wewnątrz skrzyń zainstalowano lampy oświetlające eksponaty i było to jedyne oświetlenie sali. Uzyskano dzięki temu nastrój tajemniczości, rozbudzający ciekawość zwiedzających. Zawartość skrzyń była jednak dużym zaskoczeniem.

drukuj o autorze podaj dalej komentuj

Get macromedia Flash Player



czytaj również
->Klawiatura Wszechczasów
->Bielszy odcień bieli
-> Las Mobili – REFLECT
->Praska jesień – DESIGNBLOK 05
->100% Design – pełno dizajnu w Londynie
->Na Starej Pradze rusza pierwszy concept store
komentuj
Ana
e-mail | www
2007-01-16 14:02:28

Zgadzam się zupełnie. Nasze społeczeństwo naprawdę ma braki w tej dziedzinie, nie mówiąc już o ludziach, których sztuka i wszystkie związane z nią podmioty zupełnie nie interesują. Sama jestem studentką wzornictwa, kiedy to pytają mnie co studjuję i odpowiadam to natychmiast pada pytanie, co to takiego?to projektujesz jakieś wzory?a juz zupelnie nie kojarzą tego ze słowem dizajn...Obawiam się jednak,że wszystko co tworzymy nie zawsze zobaczy światło dzienne, brak nam prawdziwej PROMOCJI i troche wsparcia ludzi, którzy nas tego uczą.
Ana
e-mail | www
2007-01-16 14:05:07

Zgadzam się zupełnie. Nasze społeczeństwo naprawdę ma braki w tej dziedzinie, nie mówiąc już o ludziach, których sztuka i wszystkie związane z nią podmioty zupełnie nie interesują. Sama jestem studentką wzornictwa, kiedy to pytają mnie co studjuję i odpowiadam to natychmiast pada pytanie, co to takiego?to projektujesz jakieś wzory?a juz zupeŁnie nie kojarzą tego ze słowem dizajn...Obawiam się jednak,że wszystko co tworzymy nie zawsze zobaczy światło dzienne, brak nam prawdziwej PROMOCJI i troche wsparcia ludzi, którzy nas tego uczą.

Dodaj komentarz...