2005 03
 
 
 

Pierwsza Doroczna Wystawa Członków STGU
Artur Frankowski

25 lutego 2005 o godz. 19.00 w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie miał miejsce wernisaż Pierwszej Dorocznej Wystawy Członków Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej. Otwarcia dokonali: dyrektor IWP – Halina Walter oraz kurator wystawy – Michał Warda.

Zaprezentowano szerokie spektrum realizacji graficznych projektantów z Warszawy, Krakowa, Katowic, Poznania i Szczecina.W wystawie wzięły udział studia graficzne: Bakalie, DWT Studio, Książki i Strony, Kotbury, Luxsfera, MamaStudio, White Cat Studio oraz indywidualni graficy, wśród nich: Urszula Banaszewska, Jan Bersz, Joanna Górska, Jakub Pionty Jezierski, Jacek Mrowczyk, Paweł Palikot, Paweł Przybył, Szymon Saliński, Semafor, Jerzy Skakun, Kuba Sowiński, Tomasz Szurkowski, Piotr Tabor.

Warto zauważyć, że nie jest to kolejna wystawa plakatu lecz różnorodnych prac graficznych – projektów systemów identyfikacji wizualnej, logotypów, folderów, książek, makiet gazet i magazynów oraz witryn internetowych. Zwraca uwagę wysoki poziom prac, ich różnorodność i dowcip twórców. Prace członków STGU potwierdzają sens i aspekt edukacyjny działalności stowarzyszenia. Szkoda, że nie jest to nasza średnia krajowa, a niestety jedne z najciekawszych realizacji w 2004 roku!

Wystawę można oglądać codziennie w godz. 11.00-17.00 w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, przy ul. Świętojerskiej 5/7 w Warszawie.

Oficjalne otwarcie wystawy (Halina Walter i Michał Warda)

Informatory Teatru Rozmaitości (TR Warszawa)
i „Magazyn Sztuki” projektu Grzegorza Laszczuka

„Historyjki obrazkowe” M. Raczkowskiego
i miesięcznik „A4” -
projekty Jakuba Jezierskiego

Publiczność słucha, kurator wystawy opowiada

„Transformacja reform!” -
majtki dla nowoczesnej kobiety
wg Studia Bakalie

Plakaty dla Teatru Rozmaitości (TR Warszawa)
i Yayoi Kusawy - projekty Grzegorza Laszczuka

Spotkania. Festiwal Festiwali Teatralnych -
program festiwalu, zaproszenie i zapałki
autorstwa Jerzego Skakuna i Joanny Górskiej

Ekspozycja i goście
(w tle plakat Szymona Salińskiego)

Twórcy oczekują na gości

drukuj o autorze podaj dalej komentuj

Get macromedia Flash Player



czytaj również
->Przetwory na Grochowie
->London Calling!
->DESIGNMAI 2005: Dutch design
->Wiosna w Berlinie
->Wzornictwo – kultura i gospodarka. Kilka uwag po konferencji
->Humble Masterpieces
komentuj
jerzy
e-mail | www
2005-03-20

hahaha, wszystko dobrze, ale kto nie widział niech żałuje, wystawa już się skończyła...
bilbo
e-mail | www
2005-03-25

Ja nie widzialem. Za daleko do Warsaw. Ale może ktoś co widzial coś by tu napisał, obrazki z wystawy zaciekawiajace - bo w tekście powyzej same pozytywy. Z innej beczki - jakos to STGU malutkie na razie ledwo kilkanascie osob, zdaje sioe ze mialo byc jakims ogolnonarodowym zrywem do boju. Mowie tu o zawodowcach (nie studentach) ktorych IMHO stac na wpisowe. Ale inicjatywa super! moze nawet lepiej jak bedzie takim malutkim ale widocznym klubem
wes
e-mail | www
2005-03-25

powiem ci, ale w tajemnicy, ze te osoby, o ktore poszerzylo sie STGU od czasu zalozenia sie, w wiekszosci pokazaly na wystawie niezla zenade. tzw. ojcowie (i matki! i matki!) zalozyciele w wiekszosci prezentowali poziom o wiele wyzszy niz nowki-sztuki, moze kogos pomijam i krzywdze, ale to potem o tym napisze. wiec moze lepiej, w naszych warunkach, tak bardzo sie nie spieszyc z rozrostem? size doesnt matter przeciez. to juz lepsza taka 'inicjatywka' + duze medialne halo niz zwiazek artystow scen polskich.
michal.
e-mail | www
2005-03-26

wes obrazasz tym komentarzem jerzego i kilku fajnych ludzi. Idea swtorzenia STGU nie bylo powolanie jakiejs grupy artystycznej z misja zbawienia polskiego dizajnu, ale rozruszanie srodowiska i samych tworcow do aktywnych dzialan. I to bardzo konkretnych. Wes jeslis dizajner pokaz co masz w teczce, zasil grono czlonkow i dzialaj, a zobaczymy co masz do pokazania na przyszlorocznej wystawie!
wes
e-mail | www
2005-03-26

no wlasnie nie zamierzam. napisalam moze zbyt radykalnie wiec doprecyzuje. kilku 'nowych' jest extra i ich przepraszam, ale kilku to zenada. jak ja bym dolozyla swoje zaprojektowane 5 kartek to tez by byla zenada. chodzi mi wlasnie o tych ktorzy pokazali 5 kartek, w tym czesc to autoprezentacja. ja moze i dizajner ale nie G w stGu. wolalabym dizajnowac rzeczy ktore zdecydowanie nie dadza sie powiesic na scianie, a z gablotki na ksiazki beda wystawac. choc lajf is more brutal dla 3D:)). wiec dzieki za zaproszenie, ale wstepnie nie:). poza tym co to za wystawa jesli ogladacz z zewnatrz nie moze skrytykowac co na niej bylo? co do konkretnych aktywnych dzialan, a nie misji, to sie zgadzamy, o czym napisalam, wiec o co chodzi?
wes
e-mail | www
2005-03-26

zdziwie sie jesli zaprzeczysz, ze "poziom projektow na wystawie byl bardzo zroznicowany"
wes
e-mail | www
2005-03-26

jeszcze doprecyzuje: chodzi mi o to, ze 'starzy' STGUowcy bez wyjatku pokazali prace extra (jesli nie nowe, to starsze robily poziom). natomiast wsrod 'nowych' wyjatki sie pojawily. nie chodzi mi skakuna (glupio mi pisac 'jerzy' bo go nie znam), ktorego plakaty b lubie. nie chodzi tez o ilosc pokazanych rzeczy bo np Lojewski pokazal mniej niz np Mama (o ile cos mi sie nie myli) ale extraextra, a Bersz tez mniej ale Moment zrobil mu moment. o
jerzy
e-mail | www
2005-03-27

do wes - spoko pisz "jerzy", podpisuję się tu "jerzy" więc bez dziwactw proszę. Jeśli chodzi o GD i D to trochę szkoda, że taką się tu przywiązuje wagę do określeń, specjalizacji i podziałów (patrz też komentarz do festiwalu plakatów, czy plakat to projektowanie czy nie..?) na świecie oczywiście są specjaliści ale też, nigdzie nie jest powiedziane, że to są jakieś odległe o mile rzeczy, w 2 znanych mi szkołach projektowania, w jednej w Szwajcarii i drugiej w Paryżewie potencjalni graficy (GD) mają zadania z tzw wzornictwa przemysłowego (D?) bo czyż nie tym jest projekt Joysticka, czy flakonu do perfum wraz z opakowaniem? Na świecie od dawna konkursy architektoniczne wygrywane są przez teamy np architekt-rzeźbiarz, czy projektant i nikogo to nie dziwi, ja lubie polskie określenie projektant bo to doskonale opisuje charakter tej pracy, niezależnie czego dotyczy specjalizacja i czy taka jest. Tak w zasadzie to niewidzę przeszkód, żeby takie STGU rozszerzyło się o projektantów specjalizujących się w projektach 3D :) może warto postawić taką kwestię? Może byłoby ciekawiej... i może łątwiej byłoby rozwiązywać pewne problemy? Skoro w 2+3d się to udaje łączyć czemu nie? Jeśli chodzi o poziom prac na wystawie STGU to jedemu podoba się jedno drugiemu co innego, STGU jest OK bo nie jest zamkniętym kołem adoratorów własnej twórczości i jest otwarte na nowych członków, niekoniecznie z Warszawy i nie jest kliką ojców założycieli. Jedyne co mnie denerwuje to nie to że ktoś ma gorsze prace i nie wstydzi się ich pokazać, ale to, że komentatorzy i odbiorcy wciąż patrzą na stowarzyszenie dzieląc członków na ojców, matki, starych i nowo przybyłych, a z tego co widzę od środka, tak naprawdę stowarzyszenie co najwyżej dzieli się na bardzo aktywnych, średnio aktywnych i jedynie uczestniczących - i oby tych pierwszych przybywało :)
wes a wlasciwie malg wes
e-mail | www
2005-03-28

ok. to przypadek (autentycznie-bo ja jestem mlodsze pokolenie i towarzysko jednak mile dalej:) ze ja wiem kto jest ojcem i matka STGU. bede sie natomiast upierac, ze kilku wystawionych rzeczy to zenada. np taki raport kserowny kolo muzeum socjalizmu - ale to moze wina miekkosci kuratora ze tego nie zdeletowal? co do wspolnoty totalnej GD i D - nie zgadzam sie. w 2+3d ta dyskusja byla na samiusim poczatku pisma - polecam poczytac. te dziedziny sie laczy w 2+3d (i w innych iconach:) ale nawet po tytule widac ze laczy sie je oddzielnie:). to kwestia terminologii w duzej mierze i tego ze 3d jest w polsce o tyle specyficzne ze go nie ma - to utrudnia sprawe. ale widzisz - nawet jak ci to tlumacze - to widac ze jestes 2d - bo kazdy zaangazowany 3d juz dawno to przemyslal. jasne ze zadania szkolne i konkursy bywaja wspolne - i z sukcesem i b fajne rzeczy. ale projekt flakonu z opakowaniem w szkole albo wygrany coram to co innego niz produkcja stolu/roweru/lampy. jesli myslisz ze to to samo, tos wlasnie 2d. nie pisze tego negatywnie i z agresja - ale dlaczego mam chciec zeby te zawody byly wspolne? trend jest taki ze jest coraz wieksza specjalizacja. przeciez dizajn 3d na poczatku robili architekci. wyodrebnia sie zoraz bardziej bo jest go coraz wiecej i technologie coraz bardziej specyficzne. te projekty bartka muchy - jak dla mnie sztampowy przyklad 3d robionego przez grafika - jest to wszystko dosc plaskie. trudno to wytlumaczyc, moze sie poznamy na jakim bankieciku to wtedy :) co do wspolnego stowarzyszenia - sure, w polsce warto sie jednac dla sprawy, tym bardziej ze cele i gusta mamy wspolne. ale bede negocjowac na STSU - Sztuki uzytkowej. ciekawa a propos dyskusje prowadzimy na 'gronie' (haha) o architektach-grafikach. czekam co na nasz dyskurs powie ojciec-zalozyciel tej tu strony AL. on jest grafik po wzornictwie. ale chyba wyjechal malowac pisanki (sztampowy przyklad 2d nalozonego na forme3d) czy jak
anul
e-mail | www
2005-03-29

wes (mgws, malg wes), czemu tak bardzo chcesz rozdzielić 2D od 3D? a propo pogaduchy na 'gronie', sama stwierdziłaś, że są dobrzy graficy wśród architektów (choćby Paweł Przybył - STGU), ja tez wolę jak ludzi zwiazanych z projektowaniem -grafiki, mebli, sztućców, biletów, rowerów...itp. nazywa sie poprostu projektantami - czuję się wtedy lepiej - no to może nie rozdzielajmy 2+3D tylko dodajmy... niech to będzie 5D (hi,hi)

...a młodzi się rozkręcą... ile w nich odwagi! pokazali się! chcą coś robić.... może ja też się dołączę :-)
anul
e-mail | www
2005-03-29

a tak a propo... jakiś katalog z tej wystawy będzie wydany?
wes
e-mail | www
2005-03-29

ja wcale nie chce rozdzielic. to wy(?) chcecie polaczyc. tak jak zawod architekta i grafika to rozne zawody tak samo projektanta 2d i 3d to inne zawody. co nie znaczy ze jeden czlowiek nie moze zajmowac sie tym i tym. naprawde graphic designer i product/industrial designer to co innego. towarzysko czy seksualnie:) to i tak sie laczymy ale nie rozumiem zasadnosci dodawania. moim zdaniem takie hop-siup podejscie - wszystko umiem, co mi tam, prowadzi do zlego. oczywiscie w stowarzyszeniu / pismie / instytucie - laczmy sie. wiec chyba sie zgadzamy? naprawde polecam 2+3d archiwalne w celu doczytania problemu. wszystkie te 3 dziedziny (arch / graf / wzor) b szybko sie w tej chwili rozwijaja. a wiec byc na czasie=profesjonalnie ze wszystkimi trzema jest coraz trudniej. ja przyznaje ze www albo sklad ksiazki to dla mnie tajmemnica - tzn gdybym miala cos komus naprawde profesjonalnie przygotowac
anul
e-mail | www
2005-03-29

spoko, rozumiemy się - mi chodziło o brać projektową :-)

Jasne, że jak się robi wszystko - to tak jak by się nic nie robiło... za dużo tego jest. Jak pisałam na gronku: jam architekt z wykształcenia, ale praktykuję 2D graf...
jerzy
e-mail | www
2005-03-29

Myślę, że fajnie by było jak by było STSU, jako bliźniacze stowarzyszenie STGU :) można by niektóre imprezy razem robić. Ja nie jestem zwolennikiem wąskich specjalizacji, oczywiście nie odbieram takiego prawa innym, jak ktoś chce np. całe życie projektować litery, to jego pasja itd itp to jest to na pewno cenne, jednakże bez doświadczeń z okolic pokrewnych może być dość trudne lub co najmniej ograniczone. Ja jednak widzę w projektowaniu możliwość czerpania z wielu obszarów, łączenia ich i komponowania, wybierania odpowiedniego języka dla danej formy, tematu. Taki YVES SAINT LAURENT projektował ciuchy, a widziałem całkiem niezłe znaczki pocztowe, czy katalogi jego projektu. W stowarzyszeniu na dłuższą metę takie łączenie na siłę może rzeczywiście przyniosło więcej szkód niż pożytku... .
wes - cierpie na nadpopudliwosc
e-mail | www
2005-03-29

siure. ale dizajn produktu to raczej nie jest waska specjalizacja. co do santalorneta - mam watpliowsci czy grafike sam se robil czy ktos z jego tzw 'stajni'. tak jak opakowania (b swietne i piekne) jedzenia OAO starcka. w dizajne 3d ostatnio modne byly rozne nadrukowane powierzchnie - taka teksturomania - i pewnie bedzie sie to rozwijac bo to efektowna technologia, zywcem graficzna, ewoluuje jesli chodzi o trwalosc, odpornosc itd. no a katalogi i www 3d-dizajnerow tez bywaja extra, ale jesli - dajboze - robisz prawdziwe 3d na sprzedaz - to juz raczej nie masz czasu robic do tego graficznej oprawy, no, moze czasem jakas wypalona literke:). w stowarzeyszeniu w tej chwili w polsce laczenie przyniosloby mnostwo pozytku. gdyby byly wypasione pelne fajnie zrobione wystawy i konferencje. ale ja na razie poszlam do pracy i tym sie musze zajmowac
kuba
e-mail | www
2005-03-30

Wystawy nie widziałem i nie wiem jaki byl poziom (lub pion) ale powiem z mojej perspektywy - po pierwsze primo musiał to być popis przede wszystkim ojców i matek bo im się nalezy za wkład pracy po drugie primo większość np. mojej "produkcji" jest właściwie nie do pokazania na wystawie bo pełno w niej kompromisów. Nie żebym się wstydził bo kompromisy te są twórcze, uczące i rozwijające ale na wystawę trzeba coś ekstra z wykopem, po trupach. I tu rola takich wystaw - jak bedę planował coś na przyszły rok to już z tej perspektywy postaram się parę rzeczy tak wykroić żeby się móc pochwalić - człowiek czesto macha ręką i tyra jak dziki osioł i w tej karuzeli zapomina o imponderabiliach cokolwiek to znaczy
tan
e-mail | www
2005-04-14

Bardzo ciekawy ten Grzegorz Laszczuk. Przejeżdżam codziennie obok Teatru Rozmaitości i za każdym razem ujmują mnie plakaty tego człowieka. To chyba jedyna, oryginalna o s o b o w o ś ć w wyżej wymienionym gronie.
wes
e-mail | www
2005-04-19

ok, tylko ze LASZUK. moze sie czepiam, ale ty jestesn tan a nie ten
tan
e-mail | www
2005-04-25

W porządku. Gdybyś cię czepiała, pisałabyś wesz, a nie wes. A Laszuka przepraszam za pomyłkę.
tan
e-mail | www
2005-04-25

...zresztą nie z mojej winy. Pod zdjęciem powyżej jak byk stoi "Laszczuk".

Dodaj komentarz...