2004 06
 
 
 

FinalFont - koniec typografii, nareszcie!
Andrzej Leraczyk

Projektanci na całym świecie cierpią na wszechogarniający nadmiar. Za dużo inspiracji, za dużo możliwości no i za dużo czcionek! W końcu znaleziono na to rozwiązanie. Koniec z zastanawianiem się, który font wybrać. FinalFont to czcionka uniwersalna.

Każda litera FinalFont składa się z 36 różnych wersji tej samej czcionki. Poprzez takie zestawienie, otrzymujemy słabo czytelny i kompletnie nie funkcjonalny wzór. FinalFont to oczywiście żart, którego autorami są projektanci z brazylijskiej formy Rex Design. Projekt ten został już nagrodzony na 7 Brazylijskim Biennale Projektowania Graficznego i na I Biennale Typografii Ameryki Łacińskiej.

Rex Design to powstałe w 1997 roku studio graficzne z Sao Paulo. Założycielami byli Gustavo Piqueira, Marco Kato i Valter Botosso Junior. Zajmują się szeroko pojętym projektowaniem graficznym (od projektów znaków graficznych, książki opakowania aż po typografię).

FinalFont i inne darmowe czcionki można znaleźć na stronie firmy: http://www.rexnet.com.br

Rex Design
Rua Caetes 107 Perdizes
05016-080 Sao Paulo SP
Brazil
T: + 55 11 3862 5121
F: + 55 11 3862 5121
drukuj o autorze podaj dalej komentuj

Get macromedia Flash Player



czytaj również
->Dlaczego e-a-t?
->Łukasz Dziedzic: Początki moich fontów
->Retrospektywa mistrza powojennej typografii – Światło dała czarna sadza. Leon Urbański – Grafik, Typograf (1926-1998)
->Typograficzny wirus
->Building Letters Three [TSUNAMI EDITION]
->Niegroźny Štorm
komentuj
loco
e-mail | www
2004-07-13 12:00:00

nikt nic nie pisze... wszyscy pojechali na wakacje... nuda...
yanik
e-mail | www
2004-07-21 12:01:00

hasło final font brzmi tak samo niezręcznie jak nadmiar inspiracji...i nadmiar fontów. Dobrych fontów ciągle za mało a inspiracje zdają się byc ograniczone naśladowaniem. No i jak zwykle... oczywistym błędem jest mylenie pojęć czcionka i font. To dwie zupełnie inne rzeczy!!! Mam nadzieję że w "rzeczach o dizajnie" również obowiązuje to rozróżnienie. Cheeers!
Andrej Leraczyk
e-mail | www
2004-07-26

do yanika... Czasem zdaje się, że fontów NAPRAWDĘ jest już za dużo... :) Jednak nie myliłbym inspiracji z naśladownictwem, bo to nie to samo! (podobnie jak font i czcionka) W "rz" obowiązuje rozróżnienie, ale nie podchodze do niego zbyt ortodoksyjnie... W ten weekend dotarła do mnie przesyłka z Brazylii, dostałem FinalFonta i w dalszym ciągu uważam, że to dobra zabawa i prztyczek w nos wytmieżony wszystkim poważnym typografom...
Andrzej Leraczyk
e-mail | www
2004-07-26 12:00:00

do Andrzeja Leraczyka... COŚ KŁOPOTY Z ORTOGRAFIĄ... PANIE REDAKTORZE!
yanik
e-mail | www
2004-08-04

......arh! jasne że można mówic o typografii "mniej poważnie" szukając rozwiązań bardziej spontanicznych...jak to czyni np. Emigre. I choć można by się dopatrywać w tym drwiny z reguł jakie decydują o postaci antykwy czy fontów displayowych, etc. Final Font jest kolejnym potwierdzeniem tych reguł znajomości tych reguł, kolejnym pomysłem profesjonalnie opracowanym....nie upatrywałbym jednak w tym rewolucji. + za oryginalność... ale jak większość krojów jego przydatność i zasadność będzie weryfikowana przez nastepne lata. Pogadamy za parę lat na temat FinalFont :))) Pozdrawiam (też go mam, ale wolę inne)
medi
e-mail | www
2004-09-03

hmmm.. to co to jest w takim razie font a co to jest czcionka.. ? Czy słowo "font" znajduje się również w słowniku języka polskiego? Czy może mamy na to jakies nasze, polskie tłumaczenie ? ;)
dan
e-mail | www
2004-09-07

Wobec wszechobecnego (w swiecie polskiego projektowania) pomylenia pojéc, wspomnianych wyzej przez Yanika, walka o wlasciwe uzywanie terminów moze wydawac sie beznadziejna. No ale az mi sie cos robi, kiedy po raz kolejny widze "czcionke" lub "font" pomylone z "krojem pisma". Zwlaszcza w publikacjach fachowych - bo zgodze sie co do nieortodoksyjnego podejscia "na codzien", nawet jesli sklania to do pytan: Jakzesz owemu Rexnet-owi udalo sie umiescic metalowe czcionki "na stronie"?? Ja tez tak chce! W odpowiedzi zatem na pytanie osobnika podpisanego jako MEDI: Potocznie zaklada sie, bLédnie, ze CZCIONKA to kazdy obraz pisma. Tymczasem jest to tylko tradycyjny NOSNIK pisma drukowanego, prostopadloscian wykonany ze stopu metali kolorowych (np. cyny, antymonu i olowiu), o glówce tak uformowanej, by na odbitce otrzymac ksztalt litery, cyfry, znaku, lub ornamentu. Dlatego zdanie: "tekst zlozony jest czytelná czcionká" pozbawione jest sensu, chyba ze mówimy o "czytelnosci" kawalków metalu. Nalezaloby powiedziec raczej: "tekst zlozony jest czcionká o czytelnym kroju pisma" (w przypadku rzadko dzis stosowanego skladu recznego), lub "tekst zlozony jest czytelnym krojem pisma", jesli rolé zecera pelnil operator komputera. Font natomiast (z angielskiego fount lub "amerykanskiego" font), to tez nie jest krój pisma, a tylko jego zapis cyfrowy, plik przenoszácy informacje (np. o ksztalcie znaków) w sposób zrozumialy dla systemu operacyjnego i aplikacji. Utarlo sie nazywac fontem pismo wyswietlane na ekranie - vide tag "font size" a nie "type size" - wiéc jesli "krój pisma" jest w codziennej pracy tak bardzo ciézki do wymówienia, to mozna uzywac "font" jako wytrych do wszystkiego - zwlaszcza, iz skladu dokonuje sie wlasnie na ekranie monitora. Pozdrawiam
loco
e-mail | www
2004-09-14

do dan: no piękny wykład, zgadza się, że precyzyjna nomenklatura to istotna sprawa, ale jednak nie NAJWAŻNIEJSZA! Czasem trzeba wyluzować... Mi to najbardziej brakuje dobrej polskiej typografii...

Dodaj komentarz...