2005 04
 
 
 

Teraz funkcjonalizm! – rozmowa z Franciszkiem Otto.
rozmawiał: Andrzej Leraczyk

Zacznijmy od Pana „rzecznych” pism. Brda i Noteć to jedne z niewielu polskich krojów, które można znaleźć w katalogu międzynarodowego dystrybutora. Było to możliwe dzięki konkursom organizowanym przez Linotype. Proszę powiedzieć jak te kroje powstawały? Jaka była ich geneza?

Zaprojektowanie własnego kroju pisma było dla mnie już od czasów studiów nie lada wyzwaniem. Pierwsze próby dotyczyły pism konstruowanych. Jednak ze względu na brak dostępu do technologii testowania projektów praca ograniczała się tylko do poszukiwania konsekwencji w budowie zestawu znaków. Sprawdzenie kerningu było dla mnie rzeczą niemożliwą.

Noteć to font zaprojektowany na 3 edycję międzynarodowego konkursu na projekt fontu rozpisanego przez niemiecką firmę Linotype Library GmbH w 1999 r. Praca nad Notecią była jednym z pierwszych moich eksperymentów w programie Fontographer. Zależało mi na stworzeniu dynamicznego fontu o cechach mojego pisma odręcznego. Dynamikę liter wzmocniłem używając jako narzędzia odwróconego pędzla maczanego w tuszu. Niezliczone próby kształtowania poszczególnych znaków wykonywałem na papierze kredowym. Charakterystycznym elementem projektu stał się ślad narzędzia, tworzący po zetknięciu się z papierem owalny kleks. Najtrudniejszym elementem pracy okazało się łączenie liter w pary ze względu na płynność połączeń większości małych liter. Większość liter minuskułowych kończy się na tej samej wysokości (mniej więcej w połowie wysokości minuskuły bez wydłużeń), natomiast lewa strona minuskuł jest zamknięta. Brak tej zasady dotknął liter: b, f, i, o, p, q, r, s, v, w, x. Niestety, kiedy tworzyłem ten krój nie znałem jeszcze formatu Open Type, który pozwala na użycie znaków alternatywnych i ligatur. Problemu tego nie było w majuskule, ponieważ jest to zestaw znaków wolnostojących.

Wyróżnienie w IV edycji konkursu Linotype otrzymał font Brda. W tym wypadku projekt miał swoją premierę w gazecie regionalnej „Powiat” ukazującej się w powiecie nakielskim i bydgoskim, w której pracuję od 1998 roku. Używam jej do składu nagłówków reklam i krótkich tekstów informacyjnych. Pomysł oparty jest na charakterystycznych ścięciach powstających przy piśmie narzędziowym z zastosowaniem patyka prawościętego. Powstałe pismo blokowe posiada wersję pochyłą. Na konkurs poza Brdą wysłałem jeszcze inne projekty. Gdy dowiedziałem się o wyróżnieniu dla Brdy zorientowałem się, że można by rozbudować krój o dodatkowe wagi i z kategorii Display przekwalifikować go do kategorii Text, która umożliwia skład tekstu z wyróżnieniami. Dorobiłem, więc odmiany: normal, italic, bold, bold italic i przesłałem do Linotype. Przed rozdaniem nagród otrzymałem umowę licencyjną na cały projekt, który zaliczony został do kategorii Text, natomiast w sprzedaży na stronie Linotype funkcjonuje jeszcze jako pismo Display z odmianą Extra Bold i Extra Bold Italic.

Sukcesy w obu edycjach konkursu dały mi olbrzymią satysfakcję tym większą, że jurorami byli wybitni liternicy: Hermann Zapf, Ed Benguiat, Erick Spiekermann, Jill Bell, Akira Kobayashi, John Hudson, Gerard Unger. Takie wyróżnienie niesamowicie uskrzydla i daje wiarę we własne możliwości, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest to w jakimś stopniu przypadek, a kroje niepozbawione są wad.

Czy wprowadzając do swojego katalogu Pańskie kroje, Linotype miał jakieś uwagi? Sugerowali jakieś zmiany?

Za każdym razem dostałem od Linotype ok. miesiąca czasu na ewentualne poprawki, bez jakichkolwiek sugestii. Strona kodowa fontów przygotowanych do sprzedaży była zmieniona przez Niemców z MS Windows 1250 Eastern European na MS Windows 1252 Latin 1.

Studiował Pan na krakowskiej ASP, jak Pan wspomina doświadczenia liternicze zdobyte na akademii? Czy pamięta Pan swoje pierwsze projekty?

Czas moich studiów na krakowskiej ASP przypadł na lata 1980 – 1985, a więc czas bardzo burzliwy w polskiej historii. Atmosfera wolności, którą wtedy oddychał Kraków była bardzo inspirująca. Swoją edukację literniczą zawdzięczam pracowni liternictwa prowadzonej przez Janusza Gawłowskiego i pracowni grafiki książki i jej opiekunowi Romanowi Banaszewskiemu, pod kierunkiem, którego robiłem dyplom. Liternictwo na ASP opierało się w pierwszej fazie kształcenia na piśmie narzędziowym. Były to długie godziny żmudnej pracy, polegającej na pisaniu najpierw ołówkiem później patykiem majuskuł z uwzględnieniem harmonijnych proporcji alfabetu i idealnie ustawionego światła literniczego. Ostatnim zadaniem w tej pracowni, już pod koniec studiów był projekt własnego kroju pisma. Osobiście wykonałem dwa projekty (krój ASP1 i krój ASP2). Głównym założeniem tego zadania była konsekwentna budowa zestawu znaków jak czytelność zaprojektowanego pisma. Każdy ze znaków konstruowany był za pomocą grafionu i precyzyjnego pędzla. Jedyny niedosyt, jaki pozostawał po tych zadaniach, to brak możliwości sprawdzenia projektu w składzie. Wprawdzie próbowałem „składu ręcznego” używając do tego celu fotografii znaków naklejanych obok siebie w krótkich napisach, jednak praca ta była bardzo żmudna i niedokładna, gdyż przycinane zdjęcia pojedynczego znaku przy wielkości ok. 2 cm było mało precyzyjne. Wybawienie przyszło dopiero w latach 90-tych wraz z pojawieniem się składu komputerowego i programu Fontographer.

drukuj o autorze podaj dalej komentuj
read it in english

Get macromedia Flash Player



czytaj również
->Osobowość liter – Łukasz Dziedzic
->mik.wywiad.!.
->Typografia emocjonalna – Marian Bantjes
->Duporety i gwiazdoły – rozmowa z Bartoszem Muchą
->dgú – web architekci
->Dziewczyny z Poznania




komentuj
Martyn Kramek
e-mail | www
2005-05-01

Największe wrażenie robią Brda i Fotto - wyglądają najbardziej aktualnie. Bardzo interesujący też Toruń! ...Ale podobieństwa do Antykwy Toruńskiej oprócz nazwy nie zauważyłem - wina być może zbyt małych reprodukcji. Poszukam tych krojów na innych stronach. Najmniej odnalazłem jednak funkcjonalizmu. Tytuł artykułu wymyślony trochę na siłę!
redakcja
e-mail | www
2005-05-04

Dla wszystkich zainteresowanych, dodaliśmy pedeefa z krojami Franciszka Otto.
Pół Tacki
e-mail | www
2005-05-04

W Toruniu są bardzo podobne do Antykwy Toruńskiej szeryfy, takie z wywinięciem... A funkcjonalizm w tych krojach jest raczej widoczny jako pewna idea i sposób pracy, który (jak mi się wydaje) jest tu przeciwstawiony popisom formalnym, ale to nie mi się tłumaczyć...

Dodaj komentarz...