2007 03
 
 
 

Retrospektywa mistrza powojennej typografii – Światło dała czarna sadza. Leon Urbański – Grafik, Typograf (1926-1998)
Magda Frankowska

W warszawskiej Galerii Studio w dniach od 20 lutego do 18 marca 2007 r. można było obejrzeć wystawę prezentującą część imponującego dorobku typograficznego i graficznego Leona Urbańskiego. Wystawie w Studio towarzyszy ekspozycja Leon Urbański. Artysta książki w siedzibie Muzeum Drukarstwa Warszawskiego (20.02 - 01.06.07).

Ekspozycja w galerii Studio

Urbański przez blisko 50 lat zajmował się grafiką użytkową – typografią, książką artystyczną, projektowaniem znaków i symboli. Był współzałożycielem i współpracownikiem Doświadczalnej Oficyny Graficznej PSP w Warszawie, gdzie pod jego wymagającym okiem powstawały druki akcydensowe i wydawnictwa bibliofilskie. W latach 1978-82 prowadził Pracownię Projektowania Typograficznego w Warszawskiej ASP. Przez wiele lat był również członkiem jury Konkursu PTWK na Najpiękniejsze Książki Roku. Za swoją twórczość został wyróżniony wieloma nagrodami. Najbardziej prestiżowym wyróżnieniem było dla niego honorowe członkowstwo Double Crown Club – Stowarzyszenia Wydawców i Typografów Wysp Bytyjskich. Urbański znalazł się w gronie dziesięciu zagranicznych członków stowarzyszenia razem z takimi typografami jak Max Caflish, Matthew Carter, Adrian Frutiger, Gerard Unger i Hermann Zapf.

Otwarcie wystawy, przemawia Andrzej Tomaszewski

Leon Urbański czerpał inspirację z tradycji drukarstwa weneckiego, renesansowych układów tekstu, ale również z piękna znaków orientalnych, arabskiego pisma kufa. Cenił piękną formę czcionek – szczególnie antykwy renesansowe i barokowe, jak Garamond, Palatino, Caslon. Był perfekcjonistą. Dbał o każdy detal, a projektowanie układu typograficznego zaczynało się dla niego od poznania i przemyślenia treści utworu. Specjalnością Urbańskiego były druki elitarne, bibliofilskie o szlachetnych, harmonijnych układach tekstu, drukowane na pięknych czerpanych papierach.

„Prawdziwa cnotka nie boi się kotka”, dwie strony

Materiał roboczy, okładka projektu „Ballady o poczętych a nienarodzonych balladach...” E. Zegadłowicza

Swoją profesję określał tymi słowami: „Typograf to człowiek wrażliwy na mały, czarny znak, na język czerni i bieli, na wzajemne proporcje linii, plamy, punktu, pustki. To również człowiek cierpliwy i uparty, który nie powinien oczekiwać hołdów.” (1)

Karta tytułowa i strona opowiadania H. Bardijewskiego

Projekt tomiku poezji perskiej

Projekt zbioru haiku
berell
e-mail | www
2007-04-07 00:33:38

subtelna dziedzina i subtelny jej bohater
Blago
e-mail | www
2007-04-17 23:58:38

Znaczy się, subtelna to była kiedyś. Teraz jest głównie proletariacka.
jgie
e-mail | www
2007-04-18 15:22:04

Z przyjemnością się takie RZECZY ogląda

Bakunin
e-mail | www
2007-04-19 13:59:46

ej! Blago! typografia jest proletariacka? Tu to raczej nie ma miejsca na walkę klas... :)

Blago
e-mail | www
2007-04-20 17:14:15

Po pierwsze, nie "EJ!", ponieważ kup se klej.
Jest jak najbardziej miejsce na walkę klas, wszędzie. Zwłaszcza, że proletariat miast i wsi (czy też miasteczek) tę walkę wygrał, na pewno na polu kultury. Typografia jest esencjonalną jej częścią, a więc i tu rozpanoszyły się te brudne, partackie łapska, i to bynajmniej nie brudne od ołowiu i farby drukarskiej. Trzeba po tych łapach dać, to jest szansa na powrót subtelności.
annawa
e-mail | www
2008-05-23 12:43:19

Gratuluję wyróżnienia :)


Security Image